Lirene - Vitamin Energy C+ D pro OPINIA

Z końcem marca nawiązałam współpracę z firmą Lirene. Bardzo się cieszę z tej możliwości, ponieważ samą firmę znam od dawna i często to właśnie ich produkty kupowałam. Tutaj mam możliwość testowania ich nowości rynkowych, więc szczęście jest podwójne.

Może wyda Wam się to banalne co napiszę, ale liczę na to, że doświadczone blogerki przyznają mi rację. Chodzi mi o dobry kontakt z firmą. Naprawdę firma Lirene, jako jedna z nielicznych zachowuje się bardzo profesjonalnie. Dlaczego o tym piszę? Uważam, że na miano dobrej firmy wpływają nie tylko kosmetyki, ale też ludzie. Jestem bardzo mile zaskoczona jakością obsługi i życzę Wszystkim takiego dobrego kontaktu z firmami.

Paczka, którą otrzymałam obfitowała w wiele ciekawych produktów. Co otrzymałam, możecie przeczytać tutaj: KLIK

Testowanie rozpoczęłam od linii Vitamin Energy C+ Dpro. Aby moja opinia była obiektywna odstawiłam wszelkie inne kosmetyki pielęgnacyjne. Stwierdziłam, że tylko w ten sposób jestem w stanie sprawdzić rezultaty.

Pod lupę wzięłam żel myjąco - energetyzujący do mycia twarzy, skoncentrowane StimuSerum, oraz odżywczy krem głęboko nawilżający do cery suchej i wrażliwej. 



Zacznę od żelu myjącego, bo to od niego zaczynałam swoją pielęgnację skóry. Produkt nanosimy na wilgotną skórę twarzy i szyi i lekko masujemy. Kolejnym krokiem jest oczywiście spłukanie go. Jak zapewnia producent produkt ma nie tylko dokładnie oczyścić naszą skórę, ale również zwęzić pory i zapewnić naszej cerze zdrowy wygląd. 

Na pewno jesteście ciekawi, co nam dają te witaminy C+Dpro, otóż:

Wit. Duo C to hybrydowe połączenie dwóch form witaminy C (aktywnej formy lipofilowej i tej zamkniętej w liposomach). Lipofilowa zapewnia doskonałe wchłaniane, działa odmładzająco i rozświetla naszą skórę. Ta druga dociera do głębokich warstw skóry, stymulując syntezę kolagenu. 

Wit. Dpro stymuluje syntezę receptora witaminy D i likwiduje jej niedobory utrzymując przy tym odpowiednie nawilżenie. 

Wit. E zaś, skutecznie walczy z oznakami starzenia i znana jest nam jako "witamina młodości".

Wit. Duo C w połączeniu z witaminą Dpro rozpromienia skórę i wspiera barierę naskórkową. 





Moja opinia:
Przyznam, że jeżeli chodzi o płyny do mycia twarzy to zawsze mam problem z doborem odpowiedniego kosmetyku. Twarz po całodniowym makijażu muszę umyć, inaczej nie położę się spać, a mam cerę mieszaną z tendencją do suchych skórek, więc znalezienie odpowiedniego produktu graniczy z cudem.

Żel postawiłam na półce w prysznicu i korzystałam każdego wieczora, czyli około 18 dni. Kosmetyk niestety nie do końca się spisał, bo po użyciu często pojawiły mi się suche skórki na policzkach i nosie. Skóra była napięta, ale też rozświetlona. Miałam efekt dobrze oczyszczonej twarzy, natomiast wychodzi na to, że muszę wybierać, jednak żele te nieco łagodniejsze. Ten jest zdecydowanie przeznaczony dla mojego męża.



Po umyciu twarzy przechodzimy do zastosowania skoncentrowanego StimuSerum, który ma nie tylko zapewnić pielęgnację uzupełniającą, ale stymulację energetycznej skóry. Produkt najlepiej działa w połączeniu z odżywczym kremem głęboko nawilżającym, więc tak też go stosowałam. Najbardziej ciekawił mnie z paczki ten duet i jeżeli chodzi o wieczorną pielęgnację to nie zawiodłam się.

Skóra następnego dnia w połączeniu z kremem jest pięknie rozświetlona i sprężysta. Odzyskała zdrowy wygląd po sezonie jesienno - zimowym. Jeżeli chodzi o zapach to wszystkie produkty tej linii pachną pomarańczą. W związku z tym, że pomarańcze uwielbiam jest to dla mnie zapach idealny. Nie jest mdły, nie przeszkadzał w zasypianiu. Pod wpływem wydzielanego sebum nie zmienia zapachu co jest dla mnie bardzo istotne. 



Sam krem stosowałam również rano, przed nałożeniem makijażu. Na początku napiszę o wchłanialności. Zwykle nakładałam krem i szłam sobie zrobić poranną kawę. Po powrocie mogłam już nakładać spokojnie podkład. Krem był już dobrze wchłonięty i nie pozostawiał tłustego filmu. W ciągu dnia wraz z makijażem wygląda estetycznie. Nie obciąża skóry i nie przyczynia się do świecenia. Niestety, zabrakło mi tej dawki nawilżenia. Nie miałam uczucia dyskomfortu, ale niestety nie przyczynił się znacznie do nawilżenia moich suchych skórek. 

Sam produkt jest jednak godny polecenia, bo cera wygląda świeżo i promiennie. Myślę, że dla osób z cerą normalną jest to produkt godny polecenia. Uważam, że warto jest wypróbować go na swojej skórze, bo moja jest dosyć wymagająca biorąc pod uwagę nawilżenie. Osoby, które nie borykają się z problemem suchych skórek wydaje mi się, że będą zadowolone. 

 
Warto dodać, że kwestia doboru kosmetyków pielęgnacyjnych jest bardzo indywidualna. Sama linia kosmetyków Vitamin Energy C+Dpro prezentuje się jak dla mnie bardzo interesująco. Jeżeli chodzi o efekty to każdy musi przetestować go na własnej skórze, by móc odpowiednio ocenić rezultaty. 
Ja zachęcam do zakupu serum i kremu. Ten duet wpisuje się wyśmienicie na nadchodzącą wiosnę.



Kto z Was testuje te produkty? Jestem bardzo ciekawa Waszej opinii ;)
 
Ściskam, 
Karolina



12 komentarzy:

  1. Wygladaja zachecajaco, szata graficzna bardzo pozytywnie energetyczna. A jeszcze te witaminki trzeba bedzie potestowac :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kosmetyki fajnie się prezentują!
    Obserwuje:)
    https://devildisorders.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzisiaj własnie kupiłam serum - cieszę się że prawdopodobnie nie będę zawiedziona :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczególnie zainteresowałam się kremem z tej serii, chyba się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mnie te kosmetyki bardzo ciekawią i na pewno je wypróbuję na własnej skórze, jak tylko skończą mi się moje obecne kosmetyki :) szczególnie, że Twoja opinia mnie zachęciła :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas. Jest mi bardzo miło, że mnie odwiedziłaś! :)

Obsługiwane przez usługę Blogger.